Audycja nr 175 – 30.10.2013

Sto siedemdziesiąte piąte spotkanie w Art.Rockowym Świecie zdominowała tematyka Halloween. Mogliście usłyszeć w całości album Richarda Campbella „Frankenstein”, znakomitą muzyczną adaptację powieści Mary Shelley. Ponadto pojawiły się inne muzyczne opowieści z dreszczykiem.

Playlista audycji nr 175 wygląda następująco:

1. Genesis, Horizons, „Foxtrot” (1972), 1:41.
2. Helloween, Halloween (Video Edit), „Keeper Of The Seven Keys Part I” (1987), 5:03.
3. Galahad, Chamber Of Horrors, „The Mister Smiths Concert” (1994), 5:09.
4. Collage, Living In The Moonlight, „Moonshine” (1994), 4:43.
5. Deep Purple, Vincent Price, „Now What?!” (2013), 4:46.
6. Dead Station, A Breath To Raise You From The Dead, „Dead Station” (2011), 4:11.
7. Daal, The Call Of Cthulu, „The Stories of H.P. Lovecraft: A Synphonic Collection” (2012), 10:07.
8. Richard Campbell, Beyond The Night, „Frankenstein” (2012), 6:02.
9. Richard Campbell, The Modern Prometheus, „Frankenstein” (2012), 7:51.
10. Richard Campbell, The Spark Of Life, „Frankenstein” (2012), 5:10.
11. Richard Campbell, A House Of Sorrow, „Frankenstein” (2012), 7:18.
12. Richard Campbell, Shadow Of The Beast, „Frankenstein” (2012), 4:50.
13. Richard Campbell, Fallen Angel, „Frankenstein” (2012), 4:57.
14. Richard Campbell, Enslaved, „Frankenstein” (2012), 4:30.
15. Richard Campbell, The Veil, „Frankenstein” (2012), 4:53.
16. Richard Campbell, Retribution, „Frankenstein” (2012), 8:04.
17. Richard Campbell, Walton’s Reprise, „Frankenstein” (2012), 2:22.
18. Richard Campbell, The Barren Sea, „Frankenstein” (2012), 6:50.
19. Comedy Of Errors, Jekyll, „Disobey” (2011), 5:13.
20. The Alan Parsons Project, The Cask Of Amontillado, „Tales Of Mystery And Imagination” (1976), 4:29.

A już za tydzień w Art.Rockowym Świecie cotygodniowa porcja muzycznych nowości i odkryć.

Koncerty: Warsaw Prog Days II, Dzień 1 (Lilith, Galahad), Klub Progresja, Warszawa, 25 października 2013

27 kwietnia w klubie Progresja odbył się pierwsza impreza z cyklu Warsaw Prog Days. Organizatorzy pragnęli by stała się ona stałą częścią muzycznego pejzażu Warszawy i wydaje się zamiar ten się udał. 25 i 26 października odbyła się bowiem druga edycja festiwalu. Pierwszego dnia na scenie pojawił się brytyjski zespół Galahad, którego występ poprzedził koncert poznańskiej grupy Lilith. A drugiego dnia miało się odbyć prawdopodobnie jedno z najważniejszych progresywnych wydarzeń 2013, czyli koncert reaktywowanego Collage. Ale o tym innym razem.

Gwiazdą pierwszego dnia drugiej edycji Warsaw Prog Days był zespół Galahad, który w ubiegłym roku wydał dwie bardzo udane płyty. Występ w ramach warszawskiego festiwalu był w ich przypadku jednym z trzech koncertów zespołu w naszym kraju. Istniejący od 1985 roku zespół należy do klasyków neoprogresywnego grania, tym większe było moje zaskoczenie związane z tym, że przyszło im zagrać na małej scenie.

Zanim na scenie pojawili się muzycy zespołu Galahad przez prawie godzinę gościł na niej zespół Lilith. Zaprezentował on ciekawą mieszankę metalu i rocka gotyckiego z domieszką rocka progresywnego. Publiczność dobrze przyjęła ich występ, podczas którego muzycy zaprezentowali materiał z dopiero, co wydanej płyty „Alter Ego”.

Galahad pojawił się na scenie wśród narastających dźwięków syntezatorowych, które niejednym mogły kojarzyć się z muzyką techno. Wrażenie to zostało jednak szybko zniwelowane zdecydowanie mocnym rockowym brzmieniem zaprezentowanego repertuaru. Muzycy skupili się na kompozycjach z wydanych w 2012 roku albumów „Battle Scars” oraz „Beyond The Realms of Euphoria”. Koncert rozpoczęły trzy kompozycje pochodzące z tego ostatniego albumu Salvation I – Overture, Salvation II – Judgement Day oraz Guardian Angel. Kompozycje te dobrze wprowadziły w nastrój występu, a także stanowiły zapowiedź tego, co usłyszymy w dalszej części koncertu.

Galahad zdecydowanie pominął materiał ze swoich wcześniejszych albumów. W repertuarze na ten wieczór znalazło się jedynie miejsce dla dwóch kompozycji z płyty „Empires Never Last” (tytułowej oraz This Life Could Be My Last) oraz chyba obowiązkowo granego utworu Sleepers. Nawet na bis zespół wybrał Seize the Day jeden z nowych utworów pochodzący z płyty „Battle Scars”. Rozumiem chęć pokazania świeżych kompozycji, ale „Beyond The Realms of Euphoria” zamyka znakomita nowa wersja ich klasyka Richelieu’s Prayer, pochodzącego z ich debiutanckiego albumu „Nothing is Written”. Tego utworu zabrakło mi najbardziej w setliście na piątkowy wieczór.

Muzyka zespołu bardzo dobrze brzmiała w koncertowej wersji, zdecydowanie mocniej niż w studyjnej. Szkoda tylko, że gitarowe solówki ginęły trochę w nieco mało klarownym nagłośnieniu. Z kolei mała scena skutecznie ograniczała ekspresję muzyków, którzy nie mogli się zbyt swobodnie po niej przemieszczać. Dotknęło to chyba najbardziej dynamiczną postać zespołu, basistę Marka Spencera.

Podsumowując, pierwszy dzień drugiej edycji Warsaw Prog Days był udany. Galahad zaprezentował się bardzo dobrze wspierany przez młody zespół z Poznania. Szkoda tylko, że publiczność nie dopisała.

Audycja nr 172 – 09.10.2013

Sto siedemdziesiąte drugie spotkanie w Art.Rockowym Świecie poświęcone było postaci Fisha. Legendarny wokalista wystąpił wczoraj w bemowskim Klubie Progresja i nadal koncertuje w Polsce. Przypomnienie jego dokonań solowych oraz nagrań jego nagrań z grupą Marillion wydawało się więc czymś zupełnie naturalnym.

Playlista audycji nr 172 wygląda następująco:

1. Genesis, Horizons, „Foxtrot” (1972), 1:41.
2. Marillion, Script For A Jester’s Tear, „Script For A Jester’s Tear” (1983), 8:43.
3. Poor Genetic Material, Drowning the Book, „Island Noises” (2011), 9:04.
4. Marillion, Fugazi, „Fugazi” (1984), 8:13.
5. Osada Vida, Until You’re Gone, „Particles” (2013), 5:20.
6. Marillion, Blind Curve (I. Vocal Under A Bloodlight; II. Passing Strangers; III. Mylo; IV. Perimeter Walk; V. Threshold), „Misplaced Childhood” (1985), 9:29.
7. Coheed and Cambria, Wake Up, „Good Apollo I’m Burning Star IV, Volume One: From Fear Through The Eyes Of Madness” (2005), 3:36.
8. Marillion, Lady Nina, „B’Sides Themselves” (1988), 3:43.
9. Collage, Kołysanka, „Baśnie” (1990), 4:34.
10. Marillion, The Last Straw: Happy Ending, „Clutching at Straws” (1987), 5:59.
11. Fish, The Voyeur (I Like To Watch), „Vigil In A Wilderness Of Mirrors” (1989), 4:46.
12. Galahad, Guardian Angel, „Beyond The Realms Of Euphoria” (2012), 10:32.
13. Fish, I Know What I Like (Genesis cover), „Songs From The Mirror” (1993), 4:17.
14. Tugs, Pietroburgo 1824, „Europa Minor” (2013), 8:00.
15. Fish, Raw Meat, „Suits” (1994), 7:18.
16. Doogie White and La Paz, Old Habits Die Hard, „The Dark And The Light” (2013), 4:36.
17. Fish, The Perception Of Johnny Punter, „Sunsets On Empire” (1997), 8:37.
18. Sarastro Blake, Scotland, the Place, „New Progmantics” (2013), 5:41.
19. Fish, Dark Star, „13th Star” (2007), 6:45.

A już za tydzień w Art.Rockowym Świecie będziecie mogli posłuchać kolejnej porcji muzycznych nowości i odkryć.

Audycja nr 169 – 18.09.2013

Sto sześćdziesiąte dziewiąte spotkanie w Art.Rockowym Świecie wypełniła bardzo różnorodna muzyka prezentująca różne oblicza progresywnego rocka oraz metalu.

Playlista audycji nr 169 wygląda następująco:

1. Genesis, Horizons, „Foxtrot” (1972), 1:41.
2. The Twenty Committee, How Wonderful, „A Lifeblood Psalm” (2013), 7:03.
3. Shadow Gallery, Digital Ghost, „Digital Ghosts” (2009), 9:37.
4. State Urge, Tumbling Down, „White Rock Experience” (2013), 5:50.
5. Eumeria, Rebel Mind, „Rebel Mind” (2011), 7:05.
6. Yes, The Revealing Science of God. Dance of the Dawn, „Tales From Topographic Oceans” (1973), 22:37.
7. Genesis, Visions Of Angels, „Trespass” (1970), 6:50.
8. Doogie White and La Paz, Men Of War, „The Dark And The Light” (2013), 6:40.
9. Dialeto, We Got It All, „Chromatic Freedom” (2010), 6:26.
10. Yes, The Remembering. High the Memory, „Tales From Topographic Oceans” (1973), 20:53.
11. Ticket to the Moon, Machine Is Running, „Dilemma On Earth” (2012), 7:51.
12. Progres 2, Planeta Hieronyma Bosche II, „Dialog s vesmírem” (1980), 6:13.
13. Rikk Eccent, Money Pie, „The Garden Of Delights” (2103), 5:28
14. Galahad, …And Secret Worlds, „Beyond The Realms Of Euphoria” (2012), 7:27.

A już za tydzień w Art.Rockowym Świecie będziecie mogli posłuchać kolejnej porcji progresywnych brzmień.