Audycja nr 75 – 23.11.2011

Siedemdziesiąte piąte spotkanie w Art.Rockowym Świecie wypełniła mikstura złożona ze znakomitych progresywnych utworów.
Playlista audycji nr 75wygląda następująco:
1. Genesis, Horizons, „Foxtrot” (1972), 1:41.
2. Queensrÿche, Neon Knights (Black Sabbath cover), „Take Cover” 2007, 3:43.
3. Dream Theater, Outcry, „A Dramatic Turn Of Events” (2011), 11:24.
4. Manning, Nobody’s Fool, „A Matter Of Life And Death” (2005), 5:11.
5. Yes, The Revealing Science of God. Dance of the Dawn, „Tales From Topographic Oceans” (1973), 22:37.
6. Rush, Armor And Sword, „Snakes & Arrows” (2007), 6:36.
7. The Reasoning, A Musing Dream, „Dark Angel” (2008), 9:13.
8. Arena, The Great Escape, „The Seventh Degree Of Separation” (2011), 4:38.
9. Ayreon, The Fifth Extinction, „01011001” (2008), 10:29.
10. Matt Stevens, Scapegoat, „Relic” (2011), 4:51.
11. Frost*, Black Light Machine, „Milliontown” (2006), 10:07.
12. Pain Of Salvation, Cribcaged, „Scarsick” (2007), 5:57.
13. Big Big Train, Perfect Cosmic Storm, „The Difference Machine” (2007), 14:41.
14. Marillion, Out Of This World, „Less Is More” (2009), 5:08.
15. It Bites, When I Fall, „The Tall Ships” (2008), 4:41.
A już jutro w Art.Rockowym Świecie solidna porcja muzycznych odkryć i nowości.

Audycja nr 74 – 16.11.2011

Siedemdziesiąte czwarte spotkanie w Art.Rockowym Świecie poświęcone najnowszemu studyjnemu wydawnictwu formacji Arena zatytułowanemu „The Seventh Degree of Separation”. Zespół powrócił w znakomitej formie, o czym można było się przekonać podczas koncertów, które zespół dał w Polsce (w tym w bejowskim Klubie Progresja). W drugiej godzinie mogliście poznać twórczość australijskiej formacji Unitopia.
Playlista audycji nr 74wygląda następująco:
1. Genesis, Horizons, „Foxtrot” (1972), 1:41.
2. Arena, The Great Escape, „The Seventh Degree of Separation” (2011), 4:38.
3. Arena, Rapture, „The Seventh Degree of Separation” (2011), 4:23.
4. Believe, World is Round Part 2, „World is Round” (2010), 4:27.
5. Arena, The Ghost Walks, „The Seventh Degree of Separation” (2011), 3:19.
6. Riverside, Through The Other Side, „Rapid Eye Movement” (2007), 4:05.
7. Arena, Opera Fanatica, „Pepper’s Ghost” (2005), 13:07.
8. Arena, What If?, „The Seventh Degree of Separation” (2011), 4:36.
9. Rush, The Trees, „Hemispheres” (1978), 4:45.
10. Arena, Catching The Bullet, „The Seventh Degree of Separation” (2011), 7:43.
11. Unitopia, Artificial World, „Artificial” (2010), 5:42.
12. Unitopia, The Garden, „The Garden” (2008), 22:33.
13. It Bites, The Wind That Shakes the Barley, „The Tall Ships” (2008), 8:12.
14. Unitopia, When I’m Down, „The Garden” (2008), 5:41.
15. Unitopia, Gone In The Blink Of An Eye, „Artificial” (2010), 5:49.
16. Arena, The Tinder Box, „The Seventh Degree of Separation” (2011), 4:17.

Zapraszam do Art.Rockowego Świata

Dzisiejsze wydanie Art.Rockowego Świata poświęcone najnowszemu wydawnictwu grupy Arena oraz muzyce formacji Unitopia.
gadu-gadu: 24 26 33 53

Dziś usłyszycie między innymi ten utwór:

Koncerty: Arena, Klub Progresja, Warszawa, 8 listopada 2011

Po sześciu latach od ukazania się ostatniego albumu „Pepper’s Ghost” światło dzienne ujrzało nowe wydawnictwo zespołu Arena zatytułowane „The Seventh Degree of Separation”. A właściwie dopiero ujrzy, ponieważ w sprzedaży album ten pojawi się dopiero pod koniec listopada. Jednak Ci, którzy dotarli na polskie koncerty zespołu, mogli poznać zawartość tego krążka nieco wcześniej. A pierwsze przesłuchania, o których wkrótce, są więcej niż obiecujące.

Arena powróciła na muzyczną scenę w nieco odmienionym kształcie. Za mikrofonem Roba Sowdena zastąpił Paul Manzi (znany między innymi z Oliver Wakeman Band) natomiast funkcję basisty ponownie objął John Jowitt (wcześniej pełnił ją w latach 1995–1998). Zmiany w składzie, a zwłaszcza na kluczowym stanowisku wokalisty, z reguły powodują najwięcej obaw wśród fanów. Dało się je odczuć w zasłyszanych uwagach wymienianych przez oczekującą na występ zespołu publiczność.

Zanim jednak na scenie pojawili się muzycy brytyjskiej formacji, muzyczną ucztę dla publiczności przygotowali członkowie Believe. Pierwszy utwór w wykonaniu zespołu (No Time Inside) nie rozgrzał publiczności, jednak kolejne kompozycje w ich wykonaniu przyjmowane były z coraz większym entuzjazmem. Szczególnie dobrze zabrzmiał zamykający set utwór Poor King Of Sun/Return, w którym muzycy pokazali pełnię swojego kunsztu. Występ grupy Believe znakomicie wprowadził publiczność w nastrój wieczoru wypełnionego neoprogresywnymi dźwiękami.

Kilka, a może kilkanaście minut po dwudziestej pierwszej na scenie pojawili się muzycy Areny. Zaczęli od kompozycji The Great Escape otwierającej najnowszy album zespołu. Lepszego otwarcia nie można zresztą od nich oczekiwać. Ten dynamiczny utwór od samego początku przykuł uwagę publiczności, która dała się ponieść scenicznemu show. Muzycy od czasu do czasu wspierali bowiem swój występ, prostymi, acz sugestywnymi środkami wizualnymi. Wielbiciele filmu Bram Stoker’s Dracula mogli dostrzec pewne podobieństwo ucharakteryzowanego wokalisty do hrabiego Draculi podczas wykonywani utworu Don’t Forget To (Breathe).

Muzyka z nowej płyty nie zdominowała występu zespołu Arena. Oprócz The Great Escape można było usłyszeć także, o ile mnie pamięć nie zawodzi, utwory Rapture, What If?, The Ghost Walks, The Ghost Walks, The Tinder Box, One Last Au Revoir? czy Burning Down. Zwłaszcza ten ostatni zabrzmiał znakomicie. Muzycy sięgnęli jednak także po utwory ze starszych płyt. Znakomicie wypadły dwie kompozycje z debiutanckiej płyty zespołu „Songs From The Lion’s Cage”: Valley Of The Kings oraz Crying For Help IV. Zwłaszcza ten ostatni zabrzmiał znakomicie w interpretacji Paula Manzi’ego.

Nowy wokalista zaprezentował się znakomicie zarówno w nowym, jak i starszym repertuarze. Kompozycje z poprzednich płyt zespołu wykonywał z dużą swobodą, nie tracąc nic ze swego stylu wokalnego. Jego głos świetnie pasował do dynamicznych, bardziej hard rockowych kompozycji, których na koncercie akurat nie brakowało.

Mnie tylko zabrakło kompozycji z mojej ulubionej płyty Areny zatytułowanej „Contagion”. Szkoda, że muzycy wykonali tylko jeden utwór pochodzący z tego albumu (Ascension).

Arena świetnie się zaprezentowała na scenie Progresji. Widać było, że wspólna gra sprawia muzykom sporo przyjemności. Dobry nastrój udzielił się także publiczności żywiołowo reagującej na to, co działo się na scenie. Szkoda tylko, że widzów tej było niezbyt dużo. Ale może następnym razem, miejmy tylko nadzieje, że nie nastąpi on za sześć lat, publiczności będzie więcej. Bo warto ten zespół zobaczyć.

Audycja nr 73 – 09.11.2011

Siedemdziesiąte trzecie spotkanie w Art.Rockowym Świecie poświęcone było rekinom przemysłu muzycznego i ich ofiarom. Mogliście usłyszeć w całości czwarty studyjny album kanadyjskiej formacji Red Sand zatytułowany „Music for Sharks”. Ponadto zaprezentowałem wam opowieści o losach muzyków autorstwa takich grup jak Pink Floyd, Triumph, RedRoom czy Marillion.
Playlista audycji nr 73 wygląda następująco:
1. Genesis, Horizons, „Foxtrot” (1972), 1:41.
2. Red Sand, Empty Calender, „Music For Sharks”, 8:42.
3. Roger McGuinn, So You Want To Be A Rock and Roll Star, „Early Days of the Future” (2003), 2:37.
4. Barclay James Harvest, Rock ‚n’ Roll Star, „Octoberon” (1976), 5:19.
5. Red Sand, Love And Music, „Music For Sharks” (2009), 10:11.
6. Pink Floyd, Welcome To The Machine, „Wish You Were Here” (1975), 7:27.
7. Pink Floyd, Have A Cigar, „Wish You Were Here” (1975), 5:08.
8. Pink Floyd, Wish You Were Here, „Wish You Were Here” (1975), 5:40.
9. Red Sand, How Can You Help Me?, „Music For Sharks” (2009), 6:27.
10. Red Sand, Sad Song, „Music For Sharks” (2009), 7:52.
11. Marillion, Three Minute Boy, „Radiation” (1998), 5:59.
12. WASP, Doctor Rockter, „The Crimson Idol” (1992), 3:54.
13. RedRoom, Idol, „-” (-), 6:11.
14. Triumph, Rock & Roll Machine, „Rock & Roll Machine” (1977), 6:58.
15. Red Sand, Shark Man, „Music For Sharks” (2009), 16:14.
16. Red Sand, All You Need Is Love, „Music For Sharks” (2009), 3:41.
A za tydzień w Art.Rockowym Świecie posłuchacie obszernych fragmentów najnowszej płyty grupy Arena oraz usłyszycie muzykę australijskiej formacji Unitopia.

Zapraszam do Art.Rockowego Świata

Dzisiejsze wydanie Art.Rockowego Świata poświęcone będzie rekinom przemysłu muzycznego i ich ofiarom.
gadu-gadu: 24 26 33 53
Dziś usłyszycie między innymi ten utwór:

Audycja nr 72 – 02.11.2011

Siedemdziesiąte drugie spotkanie w Art.Rockowym Świecie poświęcone było twórczości formacji Arena, która wczoraj wystąpiła w bemowskim klubie Progresja. Ponadto mogliście usłyszeć muzykę takich formacji jak Frost*, Crippled Black Phoenix oraz Unitopia.
Playlista audycji nr 72 wygląda następująco:
1. Genesis, Horizons, „Foxtrot” (1972), 1:41.
2. It Bites, Ghosts, „The Tall Ships” (2008), 4:45.
3. Arena, Burning Down, „7th Degree of Separation” (2011), 4:32.
4. Arena, Chosen, „Live & Life” (2004), 6:39.
5. Crippled Black Phoenix, Fantastic Justice, „I, Vigilante” (2010), 7:54.
6. Arena, Solomon, „Live & Life” (2004), 13:37.
7. Believe, New Hands, „World is Round” (2010), 5:59.
8. Arena, Hanging Tree, „Live & Life” (2004), 7:13.
9. Frost*, Toys, „Experiments In Mass Appeal” (2008), 3:06.
10. Arena, The Butterfly Man, „Live & Life” (2004), 9:06.
11. Frost*, No Me, No You, „Milliontown” (2006), 6:06.
12. Frost*, Pocket Sun, „Experiments In Mass Appeal” (2008), 4:29.
13. Arena, Fools Gold (edit), „Edits” (1996), 4:21.
14. Arena, Burning Down, „7th Degree of Separation” (2011), 4:32.
15. Unitopia, Tesla, „Artificial” (2010), 13:22.
16. Arena, The Healer, „The Cry” (1997), 5:45.
A dziś a Art.Rockowym Świecie posłuchacie opowieści o losach muzyków rockowych.